Zabiegi kosmetyczne z kolagenem w roli głównej. Wstrzykiwanie kolagenu bezpośrednio pod skórę było niezwykle modne na przełomie lat 70tych i 80tych. Niemniej jednak, liczne reakcje alergiczne oraz słaba przyswajalność tamtejszych preparatów spowodowała, iż w latach 90tych zaprzestano stosowania niniejszej techniki. Staw biodrowy. Staw biodrowy jest stawem kulistym utworzonym przez: głowę kości udowej, panewkę utworzoną przez połączenie kości biodrowej, kulszowej i łonowej. Panewka stawu biodrowego. Panewka stawu biodrowego jest pochylona pod kątem około 55 stopni i jest ustawiona w antewersji około 20 stopni. Panewka pokrywa aż 70% głowy Staw kulisty – rodzaj stawu, w którym jedna powierzchnia stawowa jest wykształcona w formie wycinka kuli, druga jest jej negatywem, czyli panewką. W stawie kulistym wolnym głowa jest o wiele większa od panewki, co decyduje o bardzo dużej ruchomości, natomiast w stawie kulistym panewkowym głęboka panewka obejmuje głowę aż poza jej równik powodując ograniczenie zakresu ruchów. Wstęp: Choroba zwyrodnieniowa (osteoarthritis – OA) jest najczęstszą chorobą stawów i jedną z najczęstszych przyczyn niepełnosprawności. Stawami najczęściej zajętymi procesem chorobowym są stawy kolanowe, biodrowe, stawy rąk i stóp oraz szyjnego i lędźwiowego odcinka kręgosłupa. Jej częstość występowania zwiększa się wraz z wiekiem chorych. Dotychczas nie ma choroba reumatyczna - staw biodrowy zostaje zniszczony przez długotrwały stan zapalny. Prowadzi on do obrzęków i przerostów w stawie. Zmiany w maziówce są główną przyczyną nieodwracalnych zmian. Stan zapalny utrudnia ruch stawu, niszczy chrząstkę stawową, prowadzi do bolesności stawów i niepełnosprawności. Kiedy staw biodrowy ze względu na ograniczenia ruchowe oraz uporczywe bóle obniża standard życia, a metody leczenia zachowawczego nie są już skuteczne, wiele osób decyduje się na wszczepienie sztucznego stawu – w Niemczech jest to ponad 200.000 przypadków rocznie. Wszyscy ci pacjenci mają nadzieję na długotrwałą poprawę. . Choroba zwyrodnieniowa stawów (osteoarthritis – OA) jest jedną z najczęstszych przyczyn niepełnosprawności w populacji osób starszych. Głównym objawem OA jest ból, który często utrudnia bądź uniemożliwia pacjentowi codzienną aktywność. Ból w chorobie zwyrodnieniowej ma głównie charakter receptorowy (nocyceptywny). Wybór odpowiedniego leku i jego dawkowania zależy od stopnia nasilenia dolegliwości bólowych. Przydatne w tym celu są liczne skale kliniczne oraz drabina analgetyczna przedstawiona przez Światową Organizację Zdrowia. W zależności od natężenia bólu wyróżnia się w niej trzy stopnie określające, jakie leki należy stosować. Paracetamol i niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) stosowane miejscowo są lekami pierwszego rzutu w łagodnej chorobie zwyrodnieniowej. W przypadku utrzymywania się dolegliwości, wskazane jest zastosowanie NLPZ ogólnoustrojowo. To najczęściej podawane leki w chorobie zwyrodnieniowej o wysokiej skuteczności. Mechanizm działania polega na odwracalnym blokowaniu enzymu cyklooksygenazy (COX), która ma dwie izoformy (COX-1, COX-2). W zależności od selektywności działania NLPZ można podzielić na: nieselektywne, bardziej selektywne względem COX-2 oraz wybiórcze względem COX-2. Z selektywności COX, parametrów farmakokinetycznych oraz spektrum działań pozacyklooksygenazowych wynikają różnice w działaniu poszczególnych NLPZ oraz ich efekty niepożądane. Wszystkie wspomniane leki należą do I stopnia drabiny analgetycznej. Kolejny stopień drabiny to słabe opioidy, z których najczęściej stosowany jest tramadol. Wykazano skuteczność tego leku, szczególnie w połączeniu z paracetamolem lub deksketoprofenem w leczeniu OA. Ostatni stopień drabiny to mocne leki opioidowe, które także znajdują się w zaleceniach leczenia OA, jednak ze względu na potencjał uzależniający nie są często stosowane w tej jednostce chorobowej. Poza leczeniem miejscowym i ogólnoustrojowym można stosować iniekcje dostawowe glikokortykosteroidów oraz wiskosuplementację kwasem hialuronowym. Inne stosowane substancje to: siarczan glukozaminy, chondroityny, hydrolizaty kolagenu, diaceryna oraz ekstrakty z awokado i soi, których efektywności i skuteczności jednoznacznie nie udowodniono. Na uwagę zasługuje choroba zwyrodnieniowa stawów kręgosłupa, w której szczególnie pomocne może być okresowe stosowanie miorelaksantów. R e k l a m aPOLECAMY Przewlekłe zespoły bólowe stanowią pięć z 11 chorób, które w największym stopniu wpływają na współczynnik lat przeżytych w niepełnosprawności (Years Lived with Disability – YLD) przedstawiony przez Światową Organizację Zdrowia (World Health Organization – WHO). Zalicza się do nich chorobę zwyrodnieniową stawów (osteoarthritis – OA) oraz zespoły bólowe kręgosłupa lędźwiowego i szyjnego [1, 2]. Choroba zwyrodnieniowa stawów, po chorobach układu sercowo-naczyniowego, stanowi najistotniejszą przyczyną niesprawności u osób starszych [3]. Zgodnie z definicją charakteryzuje się obecnością zmian w metabolizmie, strukturze oraz funkcjonowaniu całego stawu i tkanek w bezpośrednim jego sąsiedztwie – zmiany chorobowe dotyczą chrząstki stawowej, podchrzęstnej tkanki kostnej, błony maziowej, a także więzadeł i sąsiadującej tkanki mięśniowej [4]. Głównym objawem OA jest ból, który nasila się podczas obciążania chorego stawu oraz pojawia po okresie spoczynku. Dolegliwości związane z chorobą często utrudniają bądź nawet uniemożliwiają pacjentowi codzienną aktywność [5]. W zaawansowanej chorobie mogą występować w spoczynku oraz wybudzać chorego ze snu. Przyjmuje się, że głównym źródłem bólu w OA jest pobudzanie receptorów (nocyceptorów) zlokalizowanych w tkankach objętych procesem chorobowym oraz obniżenie progu ich pobudliwości, tzw. ból receptorowy. Część autorów sugeruje także istnienie komponenty bólu neuropatycznego [6, 7]. W zaawansowanym stadium choroby często konieczne jest wykonanie aloplastyki chorego stawu. Należy jednak zaznaczyć, że odpowiednie leczenie zachowawcze i farmakologiczne wykazuje dobre efekty kliniczne i zawsze powinno być stosowane jako pierwsze. Zgodnie z obecną wiedzą, nie istnieje metoda, która hamuje progresję choroby lub cofa obecne już zmiany [8]. W związku z tym głównym punktem końcowym w terapii osób z OA jest zmniejszenie dolegliwości bólowych pacjentów, przyspieszenie procesu rehabilitacji i umożliwienie powrotu do aktywności fizycznej oraz opóźnienie momentu, kiedy wskazane jest wdrożenie leczenia inwazyjnego. Poprzez dołożenie starań do zmniejszenia dolegliwości bólowych lekarz może w znacznym stopniu przyczynić się do poprawy jakości życia pacjenta [9]. Leczenie OA można podzielić na cztery kategorie: niefarmakologiczne (ćwiczenia, zmniejszenie masy ciała, edukacja chorych, stosowanie ortez), farmakologiczne (leki stosowane w formie miejscowej, ogólnoustrojowej bądź iniekcji), metody alternatywne i uzupełniające (ekstrakty z awokado i soi, akupunktura, suplementacja witamin) oraz chirurgiczne ( artroskopie, osteotomie czy aloplastyki) [5]. W artykule szerzej przedstawiono metody leczenia farmakologicznego. Drabina analgetyczna Światowej Organizacji Zdrowia Większość pacjentów z OA korzysta z różnych form leczenia farmakologicznego [10]. Wybór odpowiedniego leku przeciwbólowego oraz jego dawkowanie zależy od oceny stopnia dolegliwości bólowych pacjenta. W tym celu stosuje skale kliniczne, takie jak: Verbal Rating Scale (VRS), Visual Analogue Scale (VAS) czy Numerical Rating Scale (NRS). W 1987 r. WHO opracował schemat leczenia bólu w zależności od natężenia, czyli tzw. drabinę analgetyczną. Wyróżnia się niej trzy stopnie, przy czym pierwszy oznacza występowanie słabych dolegliwości bólowych (NRS 1–4), drugi – umiarkowanych (NRS > 4–6), a trzeci – najsilniejszych (NRS > 6). W przypadku bólu zaklasyfikowanego jako pierwszy stopień drabiny stosuje się: niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ), paracetamol oraz metamizol. Jeśli nie obserwuje się ustąpienia dolegliwości lub ból wyjściowo ma większe natężenie, wprowadza się leki z drugiego stopnia drabiny analgetycznej. Są to słabe opioidy, z których najczęściej stosowane są tramadol oraz nefopam. Równocześnie stosuje się leki z pierwszego stopnia drabiny, które działają synergistycznie oraz umożliwiają zmniejszenie dawek leków opioidowych. Do leków trzeciego stopnia zalicza się silne opioidy – morfinę, fentanyl, buprenorfinę, oksykodon i metadon. Leków z trzeciego stopnia nie należy łączyć z lekami z drugiego stopnia. Można natomiast rozważyć włączenie leków pierwszego stopnia. Na każdym etapie należy rozważyć dodanie leków z grupy koanelgetyków, które wzmacniają działanie przeciwbólowe. Ponadto wykazują skuteczność w leczeniu bólu neuropatycznego, którego składowa w bólu OA została wykazana [7, 11]. Szczególnie polecane połączenia leków, które istotnie zwiększają skuteczność i zmniejszają ryzyko wystąpienia działań niepożądanych, to: NLPZ z opioidem, paracetamol z opioidem, paracetamol z NLPZ oraz paracetamol z tramadolem [12]. Drabina analgetyczna i leki należące do poszczególnych stopni przedstawiono w tabeli 1. Paracetamol Paracetamol, ze względu na skuteczność i dobry profil bezpieczeństwa, jest zalecany jako lek pierwszego rzutu w przypadku OA o łagodnym nasileniu [3]. Lek ten jest pozbawiony wielu działań niepożądanych NLPZ, będąc jednocześnie tak samo efektywny w uśmierzaniu łagodnego bólu. Dzienne dawki do 4 mg są bezpieczne, jednak należy zachęcać pacjentów do stosowania najmniejszych skutecznych dawek. U dużej liczby pacjentów dawka 1 mg dwa razy dziennie ma pozytywne działanie. W zaleceniach większości towarzystw naukowych paracetamol jest zaliczany do leków pierwszego rzutu w OA. Europejska Liga Przeciwreumatyczna (European League Against Rheumatism – EULAR) zarówno w wytycznych dla stawu kolanowego, jak i biodrowego zdecydowanie rekomenduje paracetamol. W wytycznych dla OA stawów ręki poziom rekomendacji jest słabszy [13]. Także wytyczne American College of Rheumatology (ACR) dla stawu kolanowego i biodrowego określają paracetamol jako lek względnie zalecany [13]. Zgodnie z wytycznymi Osteoarthritis Research Society International (OARSI) istnieją mocne dowody naukowe na skuteczność paracetamolu w OA stawu kolanowego kolana, jednak w przypadku stawu biodrowego skuteczność może być słabsza. W przeglądzie systematycznym Nelson i wsp. [13], podsumowującym wytyczne różnych towarzystw naukowych, paracetamol jest zaklasyfikowany jako lek zalecany w OA. Należy pamiętać, że mimo ogólnego bezpieczeństwa stosowania tego związku u osób nadużywających alkohol oraz pacjentów z chorobami wątroby, paracetamol może być hepatotoksyczny. Należy pamiętać, że nie wykazuje działania przeciwzapalnego, więc jeśli przyczyną bólu jest stan zapalny, należy zastosować NLPZ. W przypadku niepowodzenia terapii paracetamolem wprowadza się NLPZ lub leki z wyższych stopni drabiny analgetycznej [14]. Leki stosowane miejscowo W większości wytycznych towarzystw naukowych dotyczących leczenia OA miejscowe stosowanie NLPZ jest uwzględnione i zalecane [13, 15]. Zgodnie z zaleceniami OARSI i EULAR dla stawu kolanowego i stawów ręki oraz American Academy of Orthopaedic Surgeons (AAOS), istnieją mocne dowody naukowe na stosowanie NLPZ miejscowo działających w OA. Najczęściej są to: ketoprofen, diklofenak czy naproksen [1, 16]. Stosowanie substancji działających miejscowo jest możliwe w przypadku okolic położonych powierzchownie, aby stężenie leku w miejscu największego bólu było odpowiednie. Szacuje się, że przy zastosowaniu miejscowym lek osiąga ok. 5% stężenia w osoczu w porównaniu z formą doustną. W związku z tym ryzyko działań niepożądanych znacznie maleje [1]. Kapsaicyna Zgodnie z dostępnymi informacjami kapsaicyna nie ma działań niepożądanych oraz nie wchodzi w interakcje z lekami, chociaż jak każdy środek stosowany miejscowo może wywołać odczyny skórne. Kapsaicyna znalazła się na liście związków i metod zalecanych w niechirurgicznym postępowaniu w OA stawu kolanowego OARSI w aktualizacji z 2014 r. [17]. Niesteroidowe leki przeciwzapalne – leki najczęściej stosowane w chorobie zwyrodnieniowej Niesteroidowe leki przeciwzapalne są lekami stosowanymi do leczenia bólu o łagodnym i umiarkowanym stopniu nasilenia. Zgodnie z danymi są to najczęściej przepisywane leki przeciwbólowe [18]. Poza działaniem przeciwbólowym istotne jest także ich działanie przeciwzapalne, ponieważ w etiologii bólu i dolegliwości w OA wykazano obecność komponenty zapalnej [19]. Choć główny mechanizm działania wszystkich NLPZ jest podobny, poszczególne leki z tej grupy wykazują różnice w parametrach farmakologicznych, zróżnicowaniu selektywności względem cyklooksygenaz oraz spektrum działań pozacyklooksygenazowych. Niesteroidowe leki przeciwzapalne wykazują lepszą skuteczność w zmniejszaniu bólu niż paracetamol, mają jednak więcej działań niepożądanych [3]. Także pomiędzy poszczególnymi lekami ryzyko wystąpienia działań niepożądanych jest różne [20]. Mechanizm działania tych leków polega na odwracalnym blokowaniu enzymu cyklooksygenazy, która odpowiada za przekształcenia kwasu arachidonowego do prostaglandyn i leukotrienów [21]. Istnieją dwie izoformy cyklooksygenaz. Cyklooksygenaza 1 (COX-1) występuje w warunkach fizjologicznych i ma korzystne działanie na układ pokarmowy, regulację przepływu krwi w nerkach i działania płytek krwi. Druga forma, cyklooksygenaza 2 (COX-2), jest wydzielana głównie w odpowiedzi na prozapalne cytokiny, a produkty przemiany kwasu arachidonowego wpływają na zwiększenie przepuszczalności naczyń, obrzęk i ból. Za działania niepożądane odpowiada głównie hamowanie COX–1 [20]. Prostaglandyny odgrywają istotną rolę w etiologii stanu zapalnego oraz nocyceptywnym odbiorze bodźców bólowych. W odniesieniu do OA udowodniono, że powstałe w wyniku działania COX prostaglandyny (głównie prostaglandyna E2) stymulują produkcję interleukiny 6 (IL-6) przez komórki tkanki kostnej, co wtórnie nasila proces zapalny [22]. Poza działaniem na cyklooksygenazy, istotne znaczenie wydaje się mieć obniżanie przez NLPZ stężenia czynnika wzrostu śródbłonka naczyniowego (vascular-endothelial growth factor – VEGF), który w zmienionej zapalnie błonie maziowej wpływa na angiogenezę i wykazuje dodatnią korelację z nasileniem progresji choroby i dolegliwości z nią związanych [23, 24]. Niesteroidowe leki przeciwzapalne wykazują zróżnicowaną selektywność względem cyklooksygenaz. Można je podzielić na: nieselektywne (działające zarówno na COX-1, jak i COX-2), bardziej selektywne względem COX-2 oraz działające wybiórczo na COX-2. Podział NLPZ z uwzględnieniem selektywności COX i stosowanych dawek przedstawiono w tabeli 2. Zgodnie z opinią i wytycznymi towarzystw medycznych, takich jak: OARSI, AAOS, ACR, dla stawu kolanowego biodrowego i stawów ręki oraz EULAR dla stawu kolanowego biodrowego i stawów ręki doustne NLPZ są skuteczne i szczególnie zalecane w chorobie zwyrodnieniowej stawów. Amerykańskie Kolegium Reumatologiczne zastrzega w rekomendacjach, że wdrożenie tych leków powinno być poprzedzone podjęciem próby leczenia paracetamolem [13]. W celu zmniejszenia ryzyka powikłań ze strony przewodu pokarmowego należy przede wszystkim wybierać wybiórcze lub preferencyjne NLPZ bądź izomery klasycznych NLPZ, takie jak np. deksketoprofen czy deksibuprofen, w najmniejszej skutecznej dawce, pamiętając o maksymalnych dawkach dobowych. Podczas jednoczesnego stosowania leków z grupy NLPZ i PPI uzyskujemy protekcję śluzówki przewodu pokarmowego. Ze względu na zwiększenie wartości pH może zmniejszać się wchłanianie NLPZ, co w konsekwencji może przekładać się na mniejszy efekt przeciwbólowy i przeciwzapalny. Nie zaleca się stosowania u pacjentów przyjmujących NLPZ jako czynnika protekcyjnego H2-blokerów, ponieważ nie zapobiegają one tworzeniu się owrzodzeń mogą natomiast maskować objawy tego uszkodzenia [13]. Do głównych działań niepożądanych NLPZ zalicza się gastrotoksyczność, nefrotoksyczność, wzrost ryzyka wystąpienia incydentów sercowo-naczyniowych. Do najczęściej stosowanych NLPZ nieselektywnych należą: ketoprofen, diklofenak oraz naproksen. Ketoprofen, poza standardowym działaniem na COX, hamuje zdolność przechodzenia leukocytów przez ścianę naczynia do miejsca stanu zapalnego oraz aktywność elastazy wydzielanej przez neutrofile. Jego przyjmowanie wiąże się ze stosunkowo dużym ryzykiem krwawień z górnego odcinkaprzewodu pokarmowego [20]. Zastępowanie leków racemicznych ich enacjomerycznie czystymi formami daje lepszy indeks terapeutyczny. Dobrym przykładem jest tutaj np.: deksketoprofen. Usunięcie z macierzystego ketoprofenu zbędnego izomera (lewoskrętnego) pozwala potencjalnie na: zastosowanie dawki 25 mg deksketoprofenu, aby osiągnąć ten sam efekt przeciwbólowy co ketoprofen 50 mg oraz możliwość zmniejszenia o połowę obciążenia metabolicznego i zmniejszenia ryzyka działań niepożądanych. Może być też stosowany w przypadku bólu ostrego przed posiłkiem. Diklofenak jest jednym z najcześciej stosowanych NLPZ w chorobie zwyrodnieniowej stawów. Podobnie jak ketoprofen hamuje zdolność przechodzenia leukocytów przez ścianę naczynia do miejsca stanu zapalnego. Naproksen również hamuje aktywność elastazy wydzielanej przez neutrofile. Wykazano, że w populacji chorych na OA stawu kolanowego, jako jeden z nielicznych nie powoduje zwiększenia ryzyka rozwoju żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej [25]. Meloksykam i nimesulid Meloksykam i nimesulid należą do grupy NLPZ bardziej selektywnych względem COX-2. Z tego względu leki te są pozbawione części działań niepożądanych nieselektywnych NLPZ. Zgodnie z danymi meloksykam jest drugim co do częstości stosowania NLPZ w Stanach Zjednoczonych w OA, reumatoidalnym zapaleniu stawów i młodzieńczym idiopatycznym zapaleniu stawów [26]. Zalicza się go do wybiórczych inhibitorów COX-2 [27]. Wykazano lepszą tolerancję meloksykamu w aspekcie powikłań z przewodu pokarmowego w porównaniu z nieselektywnymi NLPZ [28]. Zgodnie z badaniami na modelach zwierzęcych meloksykam w niskich i wysokich dawkach ma działanie chondroprotekcyjne. W wysokich zapobiega pogłębianiu się zmian w podchrzęstnej tkance kostnej [29]. Standardowa dawka w OA to 15 mg dziennie, jednak u osób starszych zaleca się stosowanie niższej dawki – 7,5 mg [18]. Możliwe jest dawkowanie raz dziennie [26]. Nimesulid Nimesulid jest kolejnym NLPZ, który może być stosowany do leczenia OA z dobrym efektem. Lek poza wpływem na COX ma także inne mechanizmy działania. Zmniejsza przyleganie neutrofilów do śródbłonka naczyń, cytoplazmatyczne stężenie metaloproteinaz oraz produkcję wolnych rodników [20]. Ponadto hamuje aktywność czynnika martwicy nowotworów oraz interleukin, ma działanie modulujące funkcje receptorów glikokortykosteroidowych i może wykazywać działanie przeciwhistaminowe [30]. Charakteryzuje się szybkim początkiem działania stosowany jest ochronnie względem degeneracji chrząstki stawowej, co jest szczególnie istotne w OA. Nimesulid jest słabo kwaśny, w związku z czym ryzyko owrzodzeń górnego odcinka przewodu pokarmowego podczas jego stosowania jest mniejsze niż przypadku NLPZ o większej kwasowości. W przypadku tego leku odsetek powikłań z przewodu pokarmowego względem innych NLPZ jest stosunkowo niewielki [3]. Nimesulid jest szczególnie wskazany w leczeniu bólu po ekstrakcji zębów, ponieważ ze względu na preferencyjne działanie względem COX-2, nie osłabia funkcji płytek krwi w znacznym stopniu, a więc ryzyko krwawienia jest mniejsze niż w przypadku stosowania innych leków z tej grupy (30). Stosowanie tego leku powinno być także rozważone w przypadku zaostrzenia reumatoidalnego zapalenia stawów (RZS), gdyż nimesulid wykazuje działanie hamujące na kolagenazę (30). Lek wykazuje dużą skuteczność w leczeniu OA kręgosłupa, także ze względu na wpływ na kolagenazę oraz metaloproteinazy (30). W grupie pacjentów z chorobami układu sercowo-naczyniowego najbezpieczniejsze NLPZ to naproksen, deksketoprofen, meloksykam i nimesulid. W tabeli 3 przedstawiono schemat postępowania w przypadku pacjentów o zwiększonym ryzyku wystąpienia działań niepożądanych. U pacjentów z chorobą zwyrodnieniową stawów nie zaleca się stosowania indometacyny z uwagi na uszkadzające działanie leku na chrząstkę stawową. Spośród dostępnych NLPZ znacznym ryzykiem wystąpienia działań niepożądanych, szczególnie ze strony nerek charakteryzuje się piroksykam. Jest to lek o najdłuższym okresie półtrwania wynoszącym około 40 godzin, co powoduje, że nawet przy stosowaniu 1 raz na dobę ulega on kumulacji, czego konsekwencją może być uszkodzenie nerek. Dość długie okresy półtrwania posiadają też: naproksen 12-15 h oraz meloksykam 20 h. NLPZ o długim okresie półtrwania nie zaleca się u pacjentów powyżej 65 roku życia, gdyż jest to grupa pacjentów o najwyższym ryzyku wystąpienia działań niepożądanych związanych z długotrwałą supresją wytwarzania endogennych prostanoidów. Im krótszy okres półtrwania (T1/2) tym krótszy czas zahamowania syntezy prostanoidów o działaniu cytoprotekcyjnym w przewodzie pokarmowym, nerkach i układzie krążenia. Dlatego leki z krótkim okres półtrwania uważa się za bezpieczniejsze. Okresy półtrwania (T½) wybranych NLPZ przedstawia tabela 4. U pacjentów, szczególnie w przypadkach gdy mamy do czynienia z bólem ostrym niezwykle istotnym parametrem, który powinien decydować o wyborze leku, jest czas po jakim od jego podania pojawia się efekt przeciwbólowy. Im szybciej lek rozpoczyna swoje działanie, tym lepiej. Równocześnie warto pamiętać, że im dłuższy okres pojawienia się efektu analgetycznego, tym wyższe ryzyko przyjęcia przez pacjenta wyższych dawek leku, co ma szczególne znaczenie w przypadku NLPZ dostępnych bez recepty. Tmax wybranych NLPZ pokazuje tabela 5. Słabe opioidy Tramadol jest lekiem zaliczanym do grupy słabych opioidów. Działa ośrodkowo jako agonista receptorów mi, kappa i delta. Hamuje także wychwyt zwrotny serotoniny i noradrenaliny w synapsach zstępującego przewodzenia bólu rdzenia kręgowego. W formie doustnej działa ok. pięciu razy słabiej niż morfina podana doustnie. Zgodnie z wytycznymi AAOS stosowanie tramadolu jest skuteczne i zasadne w OA. Także zalecenia ACR dla stawu kolanowego, biodrowego i stawów ręki uwzględniają w wytycznych stosowanie tramadolu. Zgodnie z przeglądem systematycznym podsumowującym wytyczne licznych towarzystw medycznych, tramadol jest lekiem rekomendowanym w leczeniu OA [13]. Decyzja o włączeniu leku zapada zwykle, kiedy działanie doustnych NLPZ jest niewystarczające lub ból uległ nasileniu. Terapia tramadolem często jest łączona z paracetamolem. Wykazano, że takie połączenie leków przyspiesza rozpoczęcie działania przeciwbólowego i wydłuża je [30]. Umożliwia także zmniejszenie dawek tych leków. Wykazano skuteczność działania tramadolu z paracetamolem w OA opornym na NLPZ i w nagłych zaostrzeniach bólu [30, 31]. W ostatnim czasie coraz powszechniej stosowane jest połączenie tramadolu z deksketoprofenem (niesteroidowy lek przeciwzapalny). W chwili obecnej na rynku dostępny jest jeden preparat łączący oba leki (Skudexa). Lek jest zarejestrowany do leczenia bólu od umiarkowanego do ciężkiego, w tym do bólu pooperacyjnego. Zgodnie z badaniami, ma szybki początek działania, długi okres półtrwania i dobry profil bezpieczeństwa [33]. Wykazuje skuteczność w leczeniu bólu somatycznego i trzewnego [33]. Na uwagę zasługuje fakt, że takie połączenie substancji pozwala na hamowanie bólu na różnych poziomach: NLZP wykazuje obwodowe i ośrodkowe działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe, a słaby opioid hamuje przewodzenie bólu na poziomie zstępującego układu przewodzenia bólu rdzenia kręgowego [33][34]. Zgodnie z badaniami, połączenie 75 mg tramadolu i 25 mg ketoprofenu jest skuteczniejsze w uśmierzaniu bólu niż stosowanie osobno 100 mg tramadolu lub 25 mg deksketoprofenu [35]. Silne opioidy Silne leki opioidowe (wymienione w tabeli 1) są jedną z metod leczenia nasilonego bólu w chorobie zwyrodnieniowej stawów. Ze względu na swój potencjał uzależniający można je wprowadzić dopiero wtedy, gdy inne formy leczenia farmakologicznego okazują się nieskuteczne. Terapię zaczyna się od minimalnych dawek, stale monitorując pacjenta. Szczególną uwagę należy zachować w grupie osób starszych, ponieważ leki te zwiększają ryzyko upadków [5]. Stosowanie leków opioidowych znajduje uzasadnienie w wytycznych OARSI, ACR dla stawu kolanowego i biodrowego oraz EULAR dla stawu kolanowego i stawów ręki. Zgodnie z zaleceniami AAOS dowody na zasadność stosowania tych leków w OA są niejednoznaczne [13]. Inne metody leczenia choroby zwyrodnieniowej Glikokortykosteroidy w iniekcjach dostawowych Mogą być podawane łącznie z lekami przeciwbólowymi, np. lidokainą [5]. Nie zaleca się stosowania steroidów więcej niż 3–4 razy do roku [32]. Uznaje się, że efekt działania leków utrzymuje się 4–8 tygodni [5]. Wytyczne towarzystw medycznych generalnie rekomendują steroidy jako leki w OA, głównie stawu kolanowego i biodrowego, jednak nie są to mocne rekomendacje [13]. Wiskosuplementacja Wiskosuplementacja z wykorzystaniem preparatów kwasu hialuronowego jest stosunkowo nową metodą miejscowego leczenia choroby zwyrodnieniowej stawów. Ze względu na dobry profil bezpieczeństwa i łatwość aplikacji jest coraz częściej wykorzystywana jako alternatywa lub wzbogacenie klasycznych terapii zachowawczych. Sugeruje się, że poprzez zmniejszenie dolegliwości bólowych pozwala na zredukowanie dawek leków przeciwbólowych, zarówno niesteroidowych, jak i opioidowych oraz opóźnia moment, kiedy konieczne jest wykonanie operacji wymiany chorego stawu lub wdrożenie innych procedur operacyjnych [33]. Stosowanie kwasu hialuronowego znajduje się w rekomendacjach OARSI oraz EULAR [13]. Symptomatic slow acting drugs in osteoarthritis (SYSADOA) Do leków z grupy SYSADOA (symptomatic slow acting drugs in osteoarthritis) zalicza się siarczan glukozaminy, chondroityny, hydrolizaty kolagenu, diacerynę oraz ekstrakty z awokado i soi. Zaleca się ich długotrwałe stosowane. Leki te wykazują synergizm działania z lekami anelgetycznymi [32]. Leczenie choroby zwyrodnieniowej stawów kręgosłupa Zespół bólowy dolnego odcinka kręgosłupa jest jedną z najczęstszych dolegliwości w populacji osób dorosłych w Stanach Zjednoczonych. Ryzyko wystąpienia w ciągu całego życia wynosi ok. 84% [34]. Najczęstsze przyczyny to: choroby krążka międzykręgowego, zmiany zwyrodnieniowe w stawach międzykręgowych oraz krzyżowo-biodrowych. W aspekcie leczenia farmakologicznego OA kręgosłupa leczy się podobnie do OA stawów obwodowych. W związku z tym powszechnie stosuje się paracetamol, NLPZ oraz leki opioidowe. Jedynym wyjątkiem jest częste stosowanie leków z grupy miorelaksantów w okresie zaostrzenia dolegliwości bólowych. Wykazano ich skuteczność w zniesieniu napięcia mięśni przykręgosłupowych i zmniejszenia dolegliwości bólowych w zespołach bólowych dolnego odcinka kręgosłupa, bez względu na etiologię. Nie ma jednak wystarczających dowodów na skuteczność stałego przyjmowania miorelaksantów [35, 36]. Podsumowanie Choroba zwyrodnieniowa stawów jest jednym z największych problemów współczesnej medycyny. Na chwilę obecną nie istnieje lek hamujący progresję choroby lub cofający istniejące już zmiany. W związku z tym częstym końcowym etapem leczenia są aloplastyki stawów. Leczenie farmakologiczne jest ukierunkowane na zmniejszenie dolegliwości bólowych pacjentów, przyspieszenie procesu rehabilitacji, umożliwienie powrotu do aktywności fizycznej oraz opóźnienie momentu, kiedy wskazane jest wdrożenie leczenia inwazyjnego, czyli przede wszystkim poprawienie jakości życia chorego. W celu osiągnięcia tych założeń stosuje się wiele substancji leczniczych: od paracetamolu i środków stosowanych miejscowo po niesteroidowe leki przeciwzapalne ogólnoustrojowo do słabych i silnych opioidów. Na każdym etapie można rozważyć włączenie koanalgetyków. Ostateczny wybór leczenia zależy od nasilenia bólu, chorób współistniejących i preferencji pacjenta. EDIT: Badania nad wywarem kolagenowym pokazują, że z powodu gotowania kości, w wywarze znajduje się nawet 10 razy więcej ołowiu, niż w wodzie kranowej, co może doprowadzić do zatrucia tym śmiercionośnym pierwiastkiem! Jeśli już bardzo chcecie stosować wywar, sugeruję nie używać do niego The risk of lead contamination in bone broth diets Sport to zdrowie. Przynajmniej ten rekreacyjny, o niewielkiej intensywności, uprawiany z głową, bez zbędnej napinki. Jak widać po tym opisie, niewiele ma to wspólnego ze wspinaczką. 😉 Wspinaczka uzależnia, nakręca, robi z nas fanatyków, a czasami… niszczy nasze ciała. Może nie jest aż tak źle jak w przypadku piłkarzy, ale wystarczy spojrzeć na statystyki żeby zrozumieć, iż wspinaczka (szczególnie uprawiana głupio) jest sportem bardzo kontuzjogennym. Najbardziej zagrożone są oczywiście palce, a w szczególności troczki i ścięgna, a więc struktury zbudowane między innymi z kolagenu, wydaje się więc logiczne, aby kolagen suplementować. Można kupować gotowe suplementy, ale można też zrobić coś, co nasi przodkowie robili od tysięcy lat – jeść posiłki zawierające wysoki poziom tego składnika. Najlepiej jednak upichcić wywar kolagenowy. Najwięcej kolagenu znajduje się szpiku, ścięgnach, stawach, a więc strukturach, które trudno spożyć na żywca, no chyba że ma się twarde zęby i masę czasu… Wg mnie najlepiej jednak te części ciała jeszcze do niedawna żywych istot ugotować, robiąc kolagenowy wywar. Przepis na wywar kolagenowy: Do 5 litrowego gara wrzucamy porąbane kości wołowe, nóżki wieprzowe (UWAGA – U GÓRY!), a nawet wieprzowe skórki, chociaż te trudno zdobyć. Oczywiście celujemy w produkty ekologiczne. Zalewamy wodą do pełna. Dodajemy dwie łyżki octu jabłkowego, kilka ziaren pieprzu, ziela angielskiego i liści laurowych. Gotujemy.. . i tutaj jest kilka szkół, od 3 godzin do nawet 48. Oczywiście na bardzo małym ogniu. Po ugotowaniu odcedzamy, czekamy do lekkiego wystygnięcia, po czym oskrobujemy kolagen, chrząstki, wyciągamy radośnie trzęsący się szpik kostny. Oczyszczone kości wywalamy. Zeskrobane części kroimy na małe kawałeczki, wrzucamy to z powrotem do wywaru, zagotowujemy i odstawiamy do ostygnięcia. Jeszcze ciepłe porcjujemy, wlewając np. do słoików, część pakujemy do lodówki, resztę do zamrażarki. W lodówce wywar zamieni się w galaretę (na górze pojawi się tłuszcz, ale jeśli użyliście ekologicznych składników, to tłuszcz ten nadaje się jak najbardziej do jedzenia, więc nie wyrzucamy go). Wywar kolagenowy w lodówce może stać około tygodnia. Dodajemy go do zup, po wcześniejszym zmiksowaniu w mikserze/blenderze. Co nam daje jedzenie wywaru kolagenowego? Kolagen poprawia stan naszych stawów i ścięgien Przyspiesza regenerację skóry Jest korzystny przy nietolerancjach pokarmowych i alergiach Poprawia działanie systemu odpornościowego Naprawia ścianki naszych jelit (to związane jest z przeciwdziałaniem alergiom pokarmowym, ale nie tylko) I coś dla pań – zmniejsza cellulit Żelatyna powstająca z kolagenu zawiera między innymi glutaminę i prolinę, a więc aminokwasy niezbędne przy budowaniu mięśni i ścięgien. Oczywiście nie liczcie na to, że po zaledwie jednej kolagenowej zupie będziecie znowu mogli bezboleśnie zapinać łuczek na brzytewkach, albo w bikini będziecie mogły paradować przed śliniącymi się młodzieńcami. Do tego potrzeba co najmniej dwóch zupek. 😉 Jednak najlepiej jest wprowadzić ten produkt na stałe do naszego jadłospisu i po prostu raz na tydzień/dwa przyrządzać wywar, aby potem dodawać go sobie regularnie do gotowanych zup. W kilkumiesięcznej perspektywie na pewno poczujemy różnicę. Nie zapomnijcie dodać wit. C, np. w postaci zielonej pietruszki! Tutaj co nieco nt. badań naukowych nad wpływem żelatyny z witaminą C na syntezę kolagenu u sportowców. Dieta i suplementacja 299,00 zł EDIT: edit już nie jest taki dramatyczny jak pierwszy, ale myślę że nie mniej ważny. Przeprowadzono badania nad składem wywarów kolagenowych. Zawartość aminokwasów w wywarach jest o wiele niższa, niż w suplementach kolagenowych. Nawet w wywarach “fabrycznie” przygotowanych zawartość aminokwasów jest niedostateczna. Źródło: Bone Broth Unlikely to Provide Reliable Concentrations of Collagen Precursors Compared With Supplemental Sources of Collagen Used in Collagen Research. Jeśli interesuje Cię produkt zabezpieczający pełne zapotrzebowanie kolagenu: Zdrowe zakupy Pobudzający szok. Proloterapia Jakim cudem jeden zastrzyk może tyle zdziałać? Większość składników aktywnych stosowanych w proloterapii wywołuje tzw. szok osmotyczny, który z kolei prowadzi do reakcji zapalnej. Białe krwinki wędrują do miejsca nakłucia, aby zwalczyć stan zapalny, a po nich przybywają trombocyty oraz fibroblasty, układające nową warstwę zdrowego kolagenu. By uniknąć ingerowania w lecznicze działanie procesu zapalnego pacjentom po proloterapii zaleca się nie zażywać żadnych niesteroidowych leków przeciwzapalnych (tzw. NLPZ-ów) dostępnych bez recepty, redukują one bowiem stan zapalny. Niektórzy uważają jednak, że można przyjmować niewielką dawkę aspiryny (85-325 mg/dzień) bądź paracetamolu. Okres najintensywniejszego zdrowienia przypada na dwa do czterech tygodni po każdym zabiegu, lecz pełna rekonstrukcja tkanki może trwać miesiąc lub więcej. Ten sekret wielu elitarnych sportowców pozwala unikać operacji chirurgicznych poprzez stymulację organizmu do samoleczenia. Skrzydłowy Hines Ward, najlepszy gracz drużyny Pittsburgh Steelers, miał spędzić mecz o mistrzostwo futbolu amerykańskiego Super Bowl w 2009 roku na ławce rezerwowych. Zmusiła go do tego kontuzja kolana: uszkodzenie więzadła pobocznego piszczelowego, które biegnie po przyśrodkowej stronie tego stawu. Jednak dwa tygodnie przed wielkim finałem Ward poddał się mało znanej formie leczenia i już po tygodniu zaskoczył reporterów pojawiając się na treningu, jak gdyby nic więcej mu nie dolegało. Zapytany odrzekł, że wyzdrowiał dzięki zastrzykowi. Zakładano wtedy, że Ward otrzymał dawkę kortykosteroidów, ale tak nie było. Swoje ozdrowienie i możliwość uczestniczenia w Super Bowl przypisywał on jakimś tajemniczym iniekcjom, o których słyszało niewielu komentatorów i kolegów z drużyny, rozprawiano więc o nich podczas całego spotkania. Ward nie tylko zagrał w meczu, ale był wręcz doskonały - Steelers wygrali Super Bowl, a on sam został okrzyknięty najlepszym graczem. Urazy kolana, ból pleców, tzw. łokieć tenisisty - wszystkie te patologie układu ruchu mogą stanowić poważną przeszkodę nie tylko dla profesjonalnych sportowców, ale i praktycznie dla każdego człowieka. Sterydy, operacje chirurgiczne i wymiana stawu to konwencjonalne metody leczenia o różnej skuteczności, prowadzące nierzadko do uciążliwych efektów ubocznych. Ale czy operacje i leki to jedyna droga? Jaka terapia przyniosła Wardowi niemal cudowne ozdrowienie? Oto proloterapia Nie dziwcie się, jeśli nigdy o niej nie słyszeliście. Mimo, że jest to silnie działająca i wysoce skuteczna terapia, nadal pozostaje jedną z mniej znanych alternatyw dla lekarstw i operacji. Proloterapia polega na wstrzykiwaniu substancji pobudzających wzrost do określonych ścięgien, więzadeł, mięśni i stawów w celu stymulacji naturalnych mechanizmów samoleczenia organizmu. Najczęściej używane środki, w tym dekstroza, P2G (związek fenolu, glukozy i gliceryny) czy stężony roztwór soli, mogą wzmacniać i odbudować osłabione, naderwane czy rozłączone elementy mięśniowo-szkieletowe oraz stabilizować i usprawniać je, przynosząc jednocześnie ulgę. Lista osiągnięć tej terapii w leczeniu dolegliwości, z którymi nie uporała się konwencjonalna medycyna robi prawdziwe wrażenie. Badanie na pacjentach z chronicznym bólem pleców wykazało zwiększenie grubości wiązadeł krzyżowo-biodrowych stawu krzyżowo-biodrowego o całe 60 proc. w ciągu trzech miesięcy po zastosowaniu proloterapii. Pacjenci odnotowali też większą sprawność stawu oraz mniejszy ból. W pewnym trwającym ponad dwa lata teście badającym cztery różne typy terapii iniekcyjnej - w tym proloterapii - stosowanej do leczenia łokcia tenisisty (zwanego w żargonie medycznym zapaleniem nadkłykcia bocznego kości ramiennej) pacjenci wykazali poprawę ocenianą na 51-94 proc. biorąc pod uwagę kryteria takie, jak ból i sprawność. Jak każde ukłucie, zastrzyki te są przez chwilę nieprzyjemne, wywołują bowiem drobny stan zapalny będący naturalną odpowiedzią organizmu na uraz (patrz ramka powyżej). Odrasta zwykła, zdrowa tkanka, ponieważ stymulowany wstrzykniętymi substancjami organizm produkuje nowy kolagen Większość praktykujących tę metodę stosuje jednak lidokainę (łagodny anestetyk działający miejscowo) tuż przed zastrzykiem bądź w jego trakcie, albo też podtlenek azotu (tzw. gaz rozweselający). Co jest w strzykawce? Jak twierdzi rezydujący w Los Angeles dr Marc Darrow (który leczył znanego amerykańskiego koszykarza Abdul-Karima al-Jabbara), "konkretne połączenia stosowanych substancji różnią się między sobą, tak samo, jak >szkoły< proloterapii". Wśród nich znajdują się: D5OW (roztwór 50% glukozy w wodzie) sodium morrhuate, pochodna tranu hipertoniczny roztwór soli węglan wapnia "roztwór" pumeksu PQU (związek fenolu, chininy i mocznika) P2G (związek fenolu, glukozy i gliceryny) PRP - osocze bogatopłytkowe czynniki wzrostu komórki macierzyste Wspólną cechą wszystkich tych substancji jest ich zdolność do stymulowania naturalnej odpowiedzi immunologicznej organizmu. Dyskomfort odczuwany w miejscu zastrzyku jest normalną reakcją organizmu i może trwać kilka dni. Po serii zabiegów (mniej więcej trzy do sześciu sesji raz na tydzień lub rzadziej) zarówno ostry jak i przewlekły ból znika, często już na dobre. Wiele badań potwierdziło, że ruchliwość stawu zostaje w pełni przywrócona oraz nierzadko zwiększona, podobnie jak jego sprawność. Opinię tę dzieli Osteopatyczne Stowarzyszenie Proloterapii i Medycyny Regeneracyjnej (Osteopathic Association of Prolotherapy and Regenerative Medicine - AOAPRM), amerykański związek profesjonalistów zajmujący się również klinicznym szkoleniem z zakresu proloterapii. W Polsce niewiele klinik stosuje zabiegi tego rodzaju. Jednak naszym medykom metoda ta jest znana. Mieszkający w Londynie lekarz, dr Brian Pattinson, po raz pierwszy zetknął się z proloterapią, gdy sam musiał poddać się leczeniu z powodu bólu pleców. Cierpiał bowiem na ostre zwyrodnienie krążka międzykręgowego, który w wyniku choroby zredukowany został do grubości zaledwie 1 mm. Ortopeda zalecił mu operację. Dr Pattinson optował jednak za proloterapią, po której wrócił do jeżdżenia na nartach, badmintona, a nawet sztuk walki - wszystko to bez bólu. Z jego doświadczenia wynika, że pacjenci czasem zgłaszają się po wielu latach na dodatkowy zabieg, jednak jemu już od dwudziestu lat nie był on potrzebny. W Wielkiej Brytanii tylko lekarze są uprawnieni do przeprowadzania tej terapii. Przez czterdzieści z pięćdziesięciu lat swojej praktyki klinicznej dr Pattinson stosował proloterapię, przy pomocy której leczył ponad 150 tys. pacjentów. Ze względu na wysokie zainteresowanie tą metodą obecnie ograniczył się do stosowania niemal wyłącznie proloterapii; pacjenci przyjeżdżają do niego bowiem nawet z Francji, Norwegii, Finlandii czy Holandii oraz z tak odległych miejsc jak Kambodża, Indie lub nawet Australia. W Stanach Zjednoczonych również specjaliści z zakresu osteopatii mogą stosować proloterapię. Według danych przytoczonych w artykule opublikowanym w kwartalniku "The Physician and Sportsmedicine", do 2000 roku skutecznemu leczeniu tą metodą poddało się 450 w tym wielu lekarzy. Chociaż nie jest refundowana przez brytyjski Narodowy Fundusz Zdrowia, zabiegi proloterapii wykonuje się w gabinetach lekarskich albo ambulatoriach klinik sportowych. W Wielkiej Brytanii często są one oferowane w pakietach ubezpieczeń prywatnych. W USA proloterapia jest pokrywana przez ubezpieczycieli od 2010 roku, traktowana jest jednak jako procedura eksperymentalna, co sugerowałoby, że jest to nowa, niesprawdzona metoda. Historia proloterapii. Pradawna sztuka uzdrawiania "Eksperymentalna?", cedzi przez zęby dr Walter Grote, osteopata i internista z powodzeniem stosujący proloterapię od 2001 roku. "Uważa się, że już w starożytnej Grecji Hipokrates jako pierwszy eksperymentował z tą dziedziną". Według Grote'a sławny medyk "używał rozgrzanego pręta do wywołania efektu proloterapii w leczeniu urazów mięśni z grupy pierścienia rotatorów u gladiatorów". Ta starożytna metoda skutkowała pojawianiem się blizn, ale dzisiejsza medycyna wykorzystująca iniekcje substancji stymulujących proliferację komórek wyeliminowała to ryzyko. Pochodzący ze stanu Iowa lekarz George Hackett zauważył w latach trzydziestych, że osteopaci stosują proloterapię do leczenia przepuklin, schorzenia wynikłego z osłabienia mięśni lub zwiotczenia tkanek, co prowadzi do uwypuklenia części danego organu wewnętrznego (np. okrężnicy). To zainspirowało Hacketta do stosowania proloterapii w leczeniu "rozluźnionych", jak je nazywał, więzadeł i ścięgien powodujących problemy z funkcjonowaniem stawów. (może być też użyteczna w leczeniu żylaków). Zbudowane z tkanki łącznej ścięgna czy więzadła mogą się rozciągać tylko do pewnego stopnia, przekroczenie go powoduje bowiem ich naderwanie lub pęknięcie. Ludzie z tzw. hipermobilnością - tacy jak ludzie-gumy występujący w cyrku, niektórzy gimnastycy czy tancerze - wykazują większe predyspozycje do tego typu urazów. Gdy więzadło zostaje naciągnięte poza swoją naturalną skłonność, niektóre jego włókna pozostaną nadmiernie rozciągnięte na stałe, podobnie do zużytej gumki recepturki. Ciągłe wydłużanie i nadrywanie skutkuje permanentnym osłabieniem tego obszaru tkanki. Badanie testujące cztery rodzaje terapii iniekcyjnej - w tym proloterapię - w leczeniu łokcia tenisisty wykazało poprawę o nawet 94 proc. W swojej książce "Ligament and Tendon Relaxation Treated by Prolotherapy" (Springfield, IL:Charles C. Thomas,1956), której uaktualniona wersja po dziś dzień służy za podręcznik specjalistom, Hackett opisuje pierwszy test proloterapii przeprowadzony na zwierzętach. Po wykonaniu zastrzyku w obrębie ścięgna Achillesa u królika odnotował on zwiększenie gęstości i siły ścięgna o 100 proc. Z początku sądzono, że w wyniku terapii powstają blizny, jednak późniejsze badania na zwierzętach potwierdziły, że stymulowany wstrzykniętymi substancjami organizm wytwarza nowy kolagen. Z racji "proliferycznego" działania, metodę tę nazwano proloterapią. Pomimo jej zastosowania w leczeniu całego szeregu schorzeń (patrz - urazy i dolegliwości leczone proloterapią), proloterapia stosowana jest rzadko i często niewłaściwie. Pomijając problem kosztów niepokrywanych przez ubezpieczyciela, mało który lekarz decyduje się na włączenie jej do swoich usług. (W Wielkiej Brytanii jest to około 30 lekarzy, w USA ok. 300). Wrażliwe punkty w kolanie Więzadła kolanowe wyjątkowo podatne na uszkodzenia. Efekty prototerapii w porównaniu do operacji Jak dotąd nie przeprowadzano testu podwójnej ślepej próby w celu zmierzenia różnic w działaniu proloterapii i operacji chirurgicznych, ale istnieją przeróżne badania obu tych metod mogące służyć ich porównaniu. Kontrolowane badanie podwójnej ślepej próby wykonane w 2002 roku zestawiło efekty leczenia pacjentów cierpiących na zwyrodnienie stawu kolanowego, których podzielono na dwie grupy. Część z nich przeszła operację kolana z pomocą artroskopu, pozostali zaś poddani zostali "udawanej" operacji pełniącej rolę placebo. W oparciu o wyniki testu badacze ustalili, że rezultaty prawdziwej operacji wcale nie były lepsze, co z kolei skłoniło ich do stwierdzenia, iż "miliardy dolarów wydawane każdego roku na te zabiegi można by przeznaczyć na jakiś lepszy cel". Gdy jednak u pacjentów z tego samego rodzaju zwyrodnieniem kolana zastosowano proloterapię oraz rehabilitację, ból ustąpił o prawie 50 proc. i o tyle samo zwiększyła się sprawność stawu. Mimo że ból pleców jest najczęściej wymienianą dolegliwością bólową, operacje mogą być w tym przypadku ryzykowne, często wiążą się bowiem z uszkodzeniem kręgów bądź nerwów, krwawieniem i całą gamą innych efektów ubocznych. Dlatego też wielu ortopedów woli ograniczyć się do przepisywania NLPZ-ów (niesteroidowych leków przeciwzapalnych) albo też opioidów, np. oksykodonu (w sprzedaży jako preparaty OxyContin i OxyNorm). Jednakże takie podejście do problemu może oczywiście prowadzić do lekozależności lub uzależnienia, ponadto nie eliminuje wcale jego przyczyny. Jak wynika z doświadczeń Pattinsona, właściwe zastosowanie proloterapii może zredukować lub całkowicie wyeliminować potrzebę wykonywania operacji chirurgicznej i stosowania kortykosteroidów, które po krótkim okresie optymalnego działania i tak muszą zostać odstawione. W pewnym badaniu u połowy pacjentów, cierpiących na ból pleców od ok. 10 lat, zastosowano zabiegi fizjoterapeutyczne kręgosłupa wspomagane proloterapią, u reszty zaś te same zabiegi połączono z zastrzykami wody. Po sześciu miesiącach ponad jedna trzecia pacjentów z 40 leczonych proloterapią całkowicie pozbyła się bólu, przy czym 35 oceniło swoją poprawę na ponad 50 proc., podczas gdy w grupie kontrolnej ból zniknął jedynie u trojga pacjentów, a poprawę o połowę odnotowało 16 z nich. Niedawny przegląd specjalistycznych badań wykazał, że w połączeniu z zabiegami fizjoterapeutycznymi kręgosłupa i rehabilitacją proloterapia może zmniejszać ból i zwiększać sprawność. Więzadła i ścięgna: punkty zapalne Ludzki szkielet wymaga zarówno stabilności, jak i elastyczności. Włókniste elementy tkanki łącznej - więzadła i ścięgna - zapewniają stabilność i umożliwiają ruch. Nogę możemy więc zgiąć w kolanie dzięki więzadłom i ścięgnom, z drugiej strony uniemożliwiają nam wygięcie jej do przodu. Więzadła łączą kości i jako elementy stawu stabilizują go przez ograniczenie zakresu ruchu. Ścięgna mocują mięśnie do kości i umożliwiają ruch. Ludzkie ciało zawiera setki ścięgien, jednak tylko kilka z nich wykazuje wysoką podatność na uszkodzenia i łatwo staje się "poluzowane". Wszystkie te wrażliwe strefy są mniej ukrwione i przez to dociera do nich mniejsza ilość tlenu i składników odżywczych transportowanych przez krew. Gdy ścięgna i więzadła ulegają rozluźnieniu tracą efektywność i dochodzi do zaburzenia ich procesów regeneracyjnych, co prowadzi do niewłaściwego przemieszczenia utrzymywanych przez nie kości. Wrażliwe strefy obejmują: ścięgno Achillesa (łączy tył pięty z mięśniami łydki) ścięgna pierścienia rotatorów (łączą mięśnie barku z kością ramienną) ścięgno mięśnia piszczelowego tylnego (łączy kość piszczelową z kośćmi śródstopia) ścięgna bocznej strony łokcia (łączą kość ramienną z mięśniami przedramienia), których patologia powodują łokieć tenisisty. więzadła kolanowe. W dniu Ojca w 2012 roku John Gill, doradca zawodowy i trener zapasów w liceum Kittatinny w New Jersey, pracował jako wolontariusz w kościele. Podczas przenoszenia gałęzi do pocięcia obrócił się w nietypowy sposób i nagle poczuł "najstraszniejszy ból pleców w życiu". "Szedłem do domu w męczarniach", wspomina. Przez kilka tygodni łykał tabletki przeciwbólowe "24 godziny na dobę, jak cukierki". Udał się do kręgarza, który zalecił mu operację. "Nie chciałem, żeby ktoś rozcinał mi plecy", mówi Gill. Już po drugiej sesji proloterapii Gill zauważył częściową poprawę. Dziś, po serii siedmiu zabiegów, ból całkowicie ustąpił. "Gdy przedtem stawałem na lewej nodze, aż się pode mną uginała. Będąc ledwo po pięćdziesiątce byłem gotowy się poddać i przesiąść na wózek inwalidzki", wspomina. "Teraz jestem trenerem, podnoszę ciężary. Proloterapia odmieniła moje życie". Przypadek Gilla nie jest odosobniony. 22-letni Lars (imię zmienione), chuderlawy miłośnik sztuk walki z Holandii, z bólu ledwo dawał radę ustać lub wysiedzieć w jednej pozycji przez dłuższy czas, nie był też w stanie więcej ćwiczyć. Wtedy wybrał się po raz pierwszy do Anglii na konsultację u Pattinsona. Po postawieniu diagnozy - naciągnięte więzadła wzdłuż całych pleców - Pattinson zastosował u Larsa serię intensywnych zabiegów proloterapii. Za każdym razem pacjent otrzymywał 55 zastrzyków po każdej stronie kręgosłupa. Po kilku kolejnych wizytach Lars wrócił do uprawiania sztuk walki. Gdy pojawił się na ostatniej wizycie, aż trudno było go rozpoznać, tak bardzo zmienił się od intensywnych ćwiczeń. Pattinson twierdzi, że ciągle słyszy od pacjentów podobne słowa: "przeszedłem mnóstwo konsultacji, wizyt u kręgarza, zabiegów akupunktury, brałem leki. Próbowałem już wszystkiego. Czy może mi pan pomóc?" Jak sam mówi, odpowiedź na to pytanie jest twierdząca. "Niektórzy cierpią już ponad połowę swojego życia. I nawet ci najbardziej sceptycznie nastawieni w końcu przyznają, że powinni byli spróbować tego wcześniej". Gdy u pacjentów ze zwyrodnieniem kolana zastosowano proloterapię połączoną z rehabilitacją, ból zmalał i sprawność zwiększyła się o prawie 50 proc. Proloterapia jest nie tylko o wiele mniej inwazyjna od operacji, ale i znacznie od niej tańsza. To samo dotyczy pokrewnej jej droższej metody wykorzystującej w zastrzykach osocze bogatopłytkowe (preparat krwiopochodny wytwarzany z próbki pochodzącej od samego pacjenta), zwanej metodą PRP (ang. platelet-rich plasma - osocze bogatopłytkowe). Dla przykładu, wszczepienie endoprotezy stawu biodrowego kosztuje około 60 000 dolarów, podczas gdy leczenie biodra metodą PRP przy zastosowaniu osocza bogatopłytkowego wynosi poniżej 5 000 dolarów. Katherine Kero, emerytowana gospodyni domowa z Hardwick w New Jersey, poddała się terapii PRP stawu biodrowego w wieku osiemdziesięciu lat. Jak sama wyjaśnia, nie chciała przechodzić operacji na tym etapie życia ze względu na długi okres rekonwalescencji. "Mój ortopeda dał mi leki przeciwbólowe, ale czułam się po nich odurzona", dodaje. Kero umówiła się na konsultację u Grote'a, po której zdecydowała się na leczenie PRP. Pobrano więc od niej osocze, odwirowano w specjalnej aparaturze i wstrzyknięto w chory staw biodrowy aby pobudzić go do samoleczenia. Grote wyjaśnia, że generalna zasada jest taka: "PRP działa około trzy razy szybciej niż zwykła proloterapia i jest od niej trzy razy droższe". Kero obecnie całkiem pozbyła się bólu i jest usatysfakcjonowana leczeniem. Również Hines Ward, najlepszy gracz Pittsburgh Steelers, właśnie metodzie PRP zawdzięcza swoje niesamowite wyzdrowienie i zwycięstwo w wielkim finale. Proloterapia zwalcza przyczynę bólu Jak wiele alternatywnych metod leczenia, proloterapia nie ogranicza się do przynoszenia krótkotrwałej ulgi, ale zwalcza też przyczynę bólu, która nie zawsze daje się sprecyzować lekarzowi czy pacjentowi. Jednym z niespodziewanych efektów stosowania tej terapii jest odkrycie, że źródło bólu lub dyskomfortu jest mocno oddalone od miejsca jego odczuwania. Wynika to ze zjawiska zwanego bólem oddalonym. "Pewien pacjent przyszedł do mnie twierdząc, że po prostu wie, iż ma przepuklinę, której nie udało się zlokalizować sześciu innym lekarzom, w tym dwóm chirurgom i jednemu urologowi", opowiada Grote. "Może i jestem już siódmy, ale niech mi pan zaufa", przekonywał pacjenta. "Jeżeli wykryję wrażliwe miejsce na pana plecach, chciałbym dać panu zastrzyk i zobaczyć, czy ból ustąpi". Mężczyzna zgodził się i Grote wprowadził strzykawkę do więzadła biodrowo-lędźwiowego, które biegnie od biodra do ostatniego kręgu w odcinku lędźwiowym. Ból częściowo ustąpił już po pierwszym zabiegu, a po kilku kolejnych zniknął całkowicie. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku bólu dysków w kręgosłupie. Jak podaje Amerykański Związek Neurochirurgów, organizacja reprezentująca chirurgię układu nerwowego, co roku w USA wykonuje się ok. 200 tys. operacji na chorobę zwyrodnieniową krążków międzykręgowych. W Wielkiej Brytanii operacje te są rzadsze, wykonuje się ich około 155 na rok. W Polsce ok. 52 tys. osób jest co roku hospitalizowanych z powodu różnego rodzaju kłopotów z kręgosłupem (począwszy od zespołów bólowych, na operacjach skończywszy). Zdaniem Grote'a w wielu przypadkach to nie sam dysk stanowi problem. "Jeśli przebadalibyśmy grupę przypadkowych 30-latków okazałoby się, że niemal połowa z nich ma przemieszczone dyski, a mało który z nich narzeka na jakikolwiek ból". Dysk zaczyna zmieniać swoje położenie w momencie, gdy utrzymujące go więzadła uległy osłabieniu bądź uszkodzeniu i nie zapewniają już należytego anatomicznego wsparcia. Grote, Pattinson i inni proloterapeuci są zdania, że wzmacnianie więzadeł jest lepszym sposobem na przywrócenie sprawności. Urazy i dolegliwości leczone proloterapią bóle szyi naderwanie i uszkodzenia w obrębie pierścienia rotatorów niestabilności łopatki i obojczyka uszkodzenie chrząstki stawu ramiennego nawracające zwichnięcie barku rwa kulszowa przepuklina krążków międzykręgowych radikulopatia (zapalenie korzeni nerwowych) bóle pleców w odcinku lędźwiowym patologie więzadeł i ścięgien stawu biodrowego zespół cieśni nadgarstka ból stawu rzepkowo-udowego uszkodzenia więzadeł i ścięgien stawu kolanowego łokieć tenisisty łokieć golfisty skręcenia stawu skokowego Zerwanie więzadła krzyżowego przedniego Według raportów brytyjskiej służby zdrowia, "każdego roku w Wielkiej Brytanii odnotowuje się około 30 przypadków zerwania więzadła krzyżowego przedniego na każde 100 000 obywateli". Dane te oznaczają, że jest to najbardziej powszechny uraz kolana w całym kraju. Z uwagi na różnice w sile i wytrzymałości stawów oraz inną budowę anatomiczną kończyn dolnych i więzadeł u kobiet i mężczyzn, kobiety są bardziej narażone na ten konkretny uraz. Więzadło krzyżowe przednie zlokalizowane jest wewnątrz samego stawu kolanowego. Łączy ono ze sobą kości udową oraz piszczelową i umożliwia rotację podudzia w stawie. Uszkodzenie tego więzadła, a zwłaszcza zerwanie go, może oznaczać koniec kariery dla każdego sportowca. Występuje najczęściej podczas uprawiania sportów takich, jak narciarstwo, piłka nożna, koszykówka, siatkówka, hokej, rugby, sztuki walki, gimnastyka, czy jakakolwiek inna dyscyplina, w której ciało porusza się z dużą prędkością, a kolano zmuszone jest do wykonywania gwałtownych ruchów, zmian kierunku czy też zatrzymań. W tym przypadku terapia konwencjonalna zazwyczaj od razu sprowadza się do operacji zerwanego więzadła. Ocalenie (zszycie) nie daje jednak dobrych rezultatów, dlatego też standardowo rekonstruuje się je przy użyciu tkanki pobranej ze zdrowych ścięgien pacjenta. Według podręcznikowej wiedzy medycznej uszkodzone więzadło krzyżowe przednie nie leczy się samo. Jednakże badania przeprowadzone niedawno na grupie narciarzy wykazały, że po dwóch latach część z nich wyzdrowiała w takim samym lub nawet większym stopniu bez przechodzenia operacji. Sugeruje to, że jednak działa tu pewien mechanizm samoleczenia. Autorzy badania doszli do wniosku, że zamiast od razu decydować się na operację, lepiej byłoby najpierw obserwować pacjenta przez okres 6-12 tygodni. Testy i pomiary sprawności mogłyby wówczas wyłonić kandydatów do bezoperacyjnej terapii wykazujących naturalne predyspozycje do samoleczenia. Rekonstrukcja kolana - podobnie z resztą jak każda inna operacja - nie chroni przed ryzykiem komplikacji, takich jak zwyrodnienie czy zapalenie tego stawu. Proloterapia z kolei sama z siebie stymuluje samoleczenie wspomagając tym samym naturalne procesy organizmu. Dr Martha M. Murray, wykształcona na Harvardzie lekarka ze szpitala dziecięcego w Bostonie, twierdzi, że wspomaganie naturalnych procesów jest też korzystne z tego względu, że dzięki temu zachowuje się fizjologię organizmu oraz jego sprawność - w przeciwieństwie do ingerencji chirurgicznej, która nieodzownie je narusza. "Uważam, że w przyszłości regeneracja i samoleczenie będzie miało zastosowanie nie tylko w przypadku urazów więzadła krzyżowego przedniego" mówi Murray. "Miejmy nadzieję, że nauka ta rozwinie się i umożliwi leczenie wielu innych urazów, a my, ortopedzi, będziemy mogli wykorzystać tę nową wiedzę i zastosować ją w najtrudniejszych przypadkach: uszkodzeniach w obrębie pierścienia rotatorów i chrząstek". Podobna sytuacja przydarzyła się 26-letniej Europejce, zawodowej piłkarce grającej w drużynie narodowej, która cierpiała z powodu całkowicie zerwanego ścięgna Achillesa. Podobnie do Molly, przeszła ona serię ośmiu zabiegów, raz na dwa tygodnie. Badanie MR ukazało nowo uformowane, nienaruszone ścięgno Achillesa już po szóstej sesji. James Cyriax, angielski lekarz nazywany przez Pattinsona "ojcem nowoczesnej ortopedii", jako pierwszy wprowadził proloterapię w Wielkiej Brytanii. Powiedział on kiedyś, że 15 proc. wszystkich dolegliwości dotyczy mięśni lub kości, a pozostałe 85% da się wyleczyć za pomocą proloterapii. Decydując się na proloterapię pacjenci nie tylko pozbywają się nękającego ich problemu natury zdrowotnej, ale również zapewniają swemu organizmowi stymulację niezbędną do uleczenia tego, z czym nie radzi sobie nawet najnowocześniejsza medycyna. Co jest bezpieczniejsze: proloterapia czy operacja? Chociaż wyjątkowo rzadkie, czasami zdarzają się skutki uboczne proloterapii. Większość z nich to typowe przy iniekcjach problemy: ból, infekcja, uszkodzenie nerwu, przebarwienia skóry, blizny, reakcja alergiczna albo nawet utrata czucia lub drętwienie w okolicy miejsca zastrzyku. Gdy zastrzyk wykonywany jest w okolicy kręgosłupa, może wystąpić ból głowy związany z zespołem popunkcyjnym, przechodzi on jednak samoistnie po paru dniach. W celu określenia możliwych działań niepożądanych w bardziej ryzykownych zabiegach proloterapii stosowanej w leczeniu bólu pleców i szyi dokonano przeglądu pracy 171 doświadczonych proloterapeutów, z których prawie wszyscy byli lekarzami. Średnia liczba pacjentów wynosiła 500, średnia liczba zabiegów 2 000, a średni okres leczenia wynosił 10 lat. W sumie wykonano w przybliżeniu 342 000 zabiegów, z czego w 472 przypadkach odnotowano efekty uboczne, w tym 69 przypadków wymagających hospitalizacji i 5 prowadzących do trwałego uszczerbku na zdrowiu na skutek uszkodzenia nerwu. Najczęściej występujące skutki uboczne proloterapii: ból (70%) sztywność (25%) zasinienie (5%) Większość z nich (80%) wynikła z zastosowania igły, w tym: zespół popunkcyjny (164 przypadki) odma opłucnowa (123) przejściowe reakcje uogólnione (73) uszkodzenie nerwu (54) krwotok (27) uraz związany z rdzeniem kręgowym, np. zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, paraliż lub uszkodzenie rdzenia kręgowego (9) uszkodzenie krążka międzykręgowego (2) Bibliografia Arch Phys Med Rehabil, 2006; 87: 909-13 JAMA, 1992: 268: 907-11 Badanie to świadczy, że efekty uboczne proloterapii są zazwyczaj łagodne, występują po jednym na tysiąc zastrzyków, a ryzyko trwałego uszkodzenia nerwu wynosi 1:68 400. Dla porównania niemal 10% pacjentów po operacji kręgosłupa wciąż cierpi na chroniczny ból pleców, a u jednego na siedmiu kości nieprawidłowo się zrastają. Ponadto, jedna piąta wszystkich pacjentów po operacji pleców cierpi na znaczny, przewlekły ból pleców, który nie poddaje się leczeniu farmakologicznemu. Bibliografia J Neurol Orthop Med Surg, 1989; 10: 141-4 Br J Sports Med, 2009; 43: 471-81 Phys Sportsmed, 2000; 28: 15-7 Connect Tissue Res, 1983; 11: 95-102; Am J Surg, 1956; 92: 925-8 N Engl J Med, 2002; 347: 81-8; Pain Med, 2012; 13: 990-9 Lancet, 1987; 2: 143-6 Cochrane Database Syst Rev, 2007; 2: CD004059 BMC Musculoskelet Disord, 2010; 11: 17 Knee Surg Sports Traumatol Arthrosc, 2012; doi: s00167-012-2324-8 Br J Sports Med, 2004; 38: 383-4 J Ortho Med, 2005; 27: 128-32 Zwyrodnienie stawu biodrowego – profilaktykaCzy wiedziałeś o tym, że żelatyna może odnowić chrząstkę, a także zapobiec jej uszkodzeniu? Równie istotne jest spożywanie 2 litrów wody dzienie, aby utrzymać odpowiednie nawodnienie zwyrodnienia stawów, osteoartrozy i problemów mięśniowych dotyczy przede wszystkim kobiet. Jednym z najpowszechniejszych schorzeń jest zwyrodnienie stawu biodrowego, które znacząco pogarsza jakość życia i może prowadzić do poważnych chwilę na przeczytanie tego artykułu i dowiedz się jak objawia się zwyrodnienie stawu biodrowego i jak można łagodzić jego wywołuje zwyrodnienie stawu biodrowego?Zwyrodnienie stawu biodrowegolub też osteoartroza to schorzenie wpływające na stan chrząstki. Warto przypomnieć, że staw biodrowy to staw kulisty składający się z panewki i kości udowej, której głowa idealnie wpasowuje się we te są otoczone torebką stawową, włóknami i więzadłami, które łączą chrząstkę i amortyzują wstrząsy. Do zwyrodnienia stawu biodrowego może dojść na dwa sposoby: Zwyrodnienie związane ze zużywaniem się chrząstki wraz z wiekiem, do którego dochodzi około 60-65 roku życia. Zwyrodnienie wywołane problemem miejscowym związanym z niewystarczającym odżywieniem kości lub przemieszczeniem stawu. Ten rodzaj zwyrodnienia występuje najczęściej u osób około 30-35 roku życia. Jakie są inne powody zwyrodnienia stawu biodrowego? Uraz: do zwyrodnienia może dojść w wyniku urazu, wypadku, przemieszczenia lub nieodpowiedniego leczenia. Problemy naczyniowe: niewydolność układu sercowo-naczyniowego może prowadzić do zwyrodnienia stawu biodrowego. Wady wrodzone: dziecko może urodzić się z wadą wrodzoną, taką jak dysplazja czy zaburzenia hormonalne. Dysproporcje układu kostnego: zwyrodnienie stawu biodrowego dotyka na przykład osób, których nogi są różnej długości. Objawy zwyrodnienia stawu biodrowego Pierwszym objawem niemal wszystkich schorzeń artretycznych jest ból, jednak mimo tego co się powszechnie uważa, nie musi on występować bezpośrednio w pobliżu biodra, lecz na przykład w pachwinie. Ból ten może wręcz promieniować do dolnej części uda, kolan i pośladków. Przy poruszaniu możesz mieć wrażenie trzeszczących bądź chrupiących kości. Jeśli ból dotyczy tylko biodra, może być to problem związany z mięśniami. Gdy jednak wyraźnie przemieszcza się on w stronę pachwiny, jest to sygnał, że powodem jest zwyrodnienie stawu biodrowego. W początkowej fazie ból występuje tylko bezpośrednio po wysiłku fizycznym, nie jest zbyt intensywny i przechodzi po chwili odpoczynku. Wraz z rozwojem tego schorzenia ból staje się coraz bardziej uciążliwy i zaczyna uniemożliwiać wykonywanie codziennych czynności, takich jak chodzenie po schodach. Atak bólu może wystąpić nawet w nocy. Ból w okolicy pachwin stanie się piekący i intensywny. Jak zapobiec zwyrodnieniu stawu biodrowego?Niestety na zwyrodnienie stawu biodrowego nie ma wciąż lekarstwa, dlatego, gdy tylko pojawią się pierwsze objawy tego schorzenia, należy jak najszybciej im zapobiegać. Zacznij od prawidłowego odżywiania, aby zapewnić organizmowi odpowiednią dawkę substancji też wykonywać niezbyt wyczerpujące ćwiczenia fizyczne, aby rozruszać trochę swoje stawy i mięśnie. Zawsze stosuj się do zaleceń lekarza i nie przesadzaj z lekami przeciwzapalnymi czy rozkurczowymi, gdyż w nadmiarze szkodzą one Twojej chcesz zapobiec zwyrodnieniu stawu biodrowego lub gdy objawy są jeszcze bardzo łagodne, możesz zacząć stosować się do poniższych rad. Poprawią one komfort Twojego życia: Utrzymuj optymalną wagę. Ćwicz codziennie i wybieraj aktywności, które nie obciążają Twoich bioder. Możesz na przykład spacerować, biegać lub pływać. Zwiększ dzienne spożycie witamin A, C i D, ponieważ stymulują one syntezę kolagenu. Wzbogać swoją dietę w cytrusy, mango, ananasy, marchewki, melony i truskawki oraz warzywa kalafiorowate, karczochy i czosnek, który jest skutecznym środkiem na opuchliznę stawów. Skutecznym środkiem na odbudowę chrząstki jest galaretka. Stosuj suplementy diety z magnezem. Substancja ta jest niezbędna dla zdrowia Twoich stawów. Pij co najmniej 2 litry wody dziennie. Nawodnienie organizmu jest konieczne dla dobrej kondycji chrząstki i stawów. Naturalnym sposobem na łagodzenie objawów zwyrodnienia stawu biodrowegosą suplementy diety zawierające siarczan glukozaminy. Zapytaj swojego lekarza, w jaki sposób składnik ten wpływa na wzmocnienie Twoich kości i stawów. To może Cię zainteresować ... Analizowania dowiodły, iż w naszym kraju aż 8 milionów ludzi choruje na dolegliwość zwyrodnieniową, która zazwyczaj w rezultacie końcowym prowadzi do uszkodzenia pracy jakiegoś stawu. Wtedy pojawia się zaburzenie między degeneracją oraz syntezą tkanki stawowej i podchrzęstnej powłoki kostnej. Jakie są najpopularniejsze sygnały zwyrodnienia stawów? Odpowiedź brzmi: Ból Sztywność stawów, która pojawia się rano oraz trwa blisko pół godziny Trudność poruszania danego stawu Kłopot stabilności stawu Przykurcz stawu Nieprawidłowa oś kończyny Z powodu wymienionych wyżej kłopotów może dojść do schorzeń sylwetki, chodu i dysfunkcji różnych stawów. Stawy, jakie są najczęściej zajęte przez dolegliwość to stawy: biodrowe, kolanowe, rąk, kręgosłupa. Jak leczyć dolegliwość zwyrodnieniową stawów? Leczenie dolegliwości zwyrodnieniowej stawów możemy rozłożyć na: leczenie operacyjne, usprawniające, farmakologiczne i edukację pacjenta oraz jego bliskich. Leczenie operacyjne Leczenie operacyjne wykorzystywane jest gdy dolegliwość jest obecnie w bardzo rozwiniętym stadium. Gdy pomimo leczenia zachowawczego chory nadal czuje dotkliwy ból oraz wadę specjalista podejmuje o skierowaniu go na operację. Najlepiej, gdy cały staw biodrowy lub kolanowy zostanie wymieniony (endoprotezoplastyka). Leczenie usprawniające Pacjent może rozpocząć leczenie usprawniające, które wybierane jest przez lekarza (lekarza, lub fizjoterapeutę). Dzięki temu może się zwiększyć siła mięśniowa, a co za tym idzie zakres ruchu w stawie. To wszystko powoduje zwolnienie zmian zwyrodnieniowych. Właściwe ćwiczenia sprawiają, iż osłabiają się także dolegliwości bólowe. Wyniki dają również zabiegi fizykalne np. termoterapia (nagrzewanie), krioterapia, magnetoterapia i ultradźwięki. Leczenie farmakologiczne W wypadku łagodnej dolegliwości zwyrodnienia stawu wykorzystuje się najczęściej miejscowe środki przeciwzapalne. Pacjentom powszechnie daje się paracetamol. Środek tenże powoduje zdecydowanie mniej efektów ubocznych niż doustne niesteroidowe środki przeciwzapalne (NLPZ). Stosuje się je wtedy gdy paracetamol jest za słaby. Wykorzystuje się także inhibitory oraz cyklooksygenazy. Ze średnim, lub dużym uciskiem zwyrodnienia stawów dobrze radzą sobie kortykosteroidy. Lekarz z zasady poleca stosowanie od 3 do 4 iniekcji w przeciągu całego roku. Chory winien w tym okresie wykonywać przeróżnego typu ćwiczenia, które wzmocnią mięśnie oraz poprawią usposobienie. Edukacja pacjenta oraz jego bliskich Uświadomienie choremu i jego rodzinie czym jest dolegliwość zwyrodnieniowa stawów jest bardzo ważne. Niezwykle istotne są ćwiczenia ruchowe, odpowiednia, wartościowa w witaminy dieta . Należy wiedzieć, iż ważne są elementy mające wartości antyoksydacyjne witamina E, C i D3. Elementem wpływającym na pojawienie się zwyrodnienia stawów jest otyłość. Co wspomaga regenerację stawów? Aktualnie szeroko popularna jest suplementacja specyfikami, które pomagają przy regeneracji tkanki. Wśród tych środków znajdują się naturalne substancje takie jak kolagen na stawy, kwas hialuronowy, glukozamina, chodroityna, jakie są składnikami budulcowymi stawów. Środki te zawierają również elementy o działaniu przeciwzapalnym (np. bromelaina) i łagodzące dolegliwości bólowe (np. owoce dzikiej róży).Przykładowym specyfikiem, który wspiera odbudowywanie tkanki oraz działa przeciwzapalnie jest Animal Flex. Środek tenże zawiera w sobie naturalny, hydrolizowany kolagen na stawy i wyciąg dzikiej róży. Kolagen odpowiada za odpowiednie funkcjonowanie naszych stawów. Im człowiek jest starszy jego zawartość w formach tkanki chrzęstnej obniża się. Hydrolizowany naturalny kolagen na stawy pomaga prawidłowo działać tkance stawowej (potwierdzono to wieloma badaniami). To, jak działa środek Animal Flex zostało potwierdzone aż w szesnastu niemieckich ośrodkach. W wykonanych badaniach uczestniczyło 108 chorych (z czego 76 stanowiły kobiety, a 32 mężczyźni), którzy zmagali się z dolegliwością zwyrodnienia stawów. Takie badanie prowadzono prze dwanaście tygodni. Stawy kolanowe były wtedy obserwowane pod względem sztywności, zmniejszenia ich pracy oraz bólowi. Po 8 tygodniach zauważono poprawę u pacjentów. Dodatkową korzyścią Animal Flex jest to, iż nie tylko odbudowuje chrząstkę stawową oraz utrzymuje elastyczność stawów. Sprawia, iż włosy skóra oraz paznokcie stają się zdrowe oraz trwałe. Dolegliwość zwyrodnieniowa stawów – to warto wiedzieć Dolegliwość zwyrodnieniowa stawów (artroza) jest niezwykle popularną chorobą, z powodu której co roku miliony ludzi udają się do specjalisty (we Francji cierpią na nią aż 4 miliony osób, w Polsce – ok. 2 milionów). Dla przemysłu farmaceutycznego jest kurą znoszącą złote jaja, wykorzystywaną do granic przyzwoitości, co doprowadziło do wybuchu skandalu ze środkiem Vioxx (środek przeciwzapalny wykorzystywany w leczeniu ucisku wywołanego artrozą, w 2004 r. wycofany z rynku, bo stanowił niebezpieczeństwo dla serca). Dolegliwość zwyrodnieniowa stawów przejawia się bolesnością, obrzękiem, upośledzeniem elastyczności jednego czy paru stawów.

wstrzykiwanie kolagenu w staw biodrowy